Jak uszczęśliwić psa - Cesar Milan

Gdy najlepiej smakują meble…

Szczeniak to nie tylko sama słodycz. To także przegryzione kable od telewizora, komputera, zniszczone kapcie, meble, dywany… Większość z tych zachowań składamy na karby młodości. Ale jeśli w porę nie nauczysz swojego psa dyscypliny, gdy dorośnie, wciąż będzie powielał swoje młodzieńcze przyzwyczajenia. Zaradź temu w porę i oszczędź sobie wiele nerwów i czasu.

Ząbkowanie

Jeśli szczeniak ma manię gryzienia w okresie od 2 do 3 miesięcy, oznacza to, że przechodzi okres ząbkowania. Wówczas rogi dywanów, kanap i drewniane meble stanowią dla niego najsmakowitszy kąsek. Najlepszym rozwiązaniem będzie zakupienie w sklepie zoologicznych tzw. zastępników – sznurków, gumowych zabawek, pluszowych misiów. Za żucie tych „przysmaków” należy go pochwalić, np. ciasteczkiem, żeby wzmocnić jego przyzwyczajenia. Gdy jednak pies jest już po okresie ząbkowania i nadal demoluje dom, zastosuj preparaty w sprayu o gorzkim smaku. Spryskaj nim te rzeczy, które czworonóg permanentnie gryzie, a skutecznie mu je obrzydzisz.

Nuda

Czasem przyczyną takiego stanu rzeczy może być po prostu nuda. Szczególnie się to zauważa u psów o wysokim poziomie energii. Stąd weterynarze zalecają wyprowadzanie takich psów na długie spacery. Nasze pupile bowiem niezwykle cierpią, siedząc zamknięte w mieszkaniach. Potrzebują wolności, świeżego powietrza, wyhasania się, wybiegania. Przy maksymalnym poziomie nudy pies może stać się nawet agresywny. Jest to niezwykle niebezpieczny stan, któremu jak najszybciej trzeba zaradzać. Jeśli jednak nie możesz zapewnić swojemu psu dostatecznej rozrywki (np. z powodu braku czasu), postaraj się obdarować go dużą ilością zabawek. To przyciągnie na jakiś czas jego uwagę. Możesz również udać się na odpowiednie szkolenie dyscyplinujące psa. Najważniejsze jednak, by pamiętać, że należy wybierać psa odpowiednio do swojego temperamentu. Wtedy ty nie będziesz cierpieć na zawroty głowy, gdy spojrzysz na stan swojego domu, a twój czworonóg będzie szczęśliwy.

Potrzeba miłości

Zdarza się także, że te destrukcyjne działania psa wynikają z jego potrzeby bycia zauważonym. Być może zwracasz się do niego – najprawdopodobniej już podniesionym tonem – tylko wtedy, gdy coś spsoci. A przecież pies to nie maskotka, nie usiądzie na półce i nie będzie ładnie wyglądał. To żywa istota, która potrzebuje miłości i ciepła. Gdy tego nie ma, zaczyna o nie zabiegać. Jak my wszyscy.

***

Kluczem do porozumienia jest odpowiednia komunikacja. Jeśli w tym przypadku nie można zastosować tej w wersji werbalnej, postarajmy się odczytywać gesty naszego pupila. On bowiem ma swój język, którym wyraża swoje uczucia– nudy, złości i miłości.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Blogger.com
  • co-robie
  • email
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • RSS
Jedna odpowiedź do “Gdy najlepiej smakują meble…”
  1. maria 29 listopada 2012

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *